Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Podsumowanie 2014 roku i plany na 2015!

Obraz
Rok 2014 dobiega końca, więc nadszedł czas, żeby go choć trochę podsumować. Wiele planów udało się wykonać i chociaż zdarzyło się kilka nieciekawych spraw to i tak ten rok był niesamowity!

Najbardziej cieszę się z tego, iż przez te dwanaście miesięcy zbliżyłyśmy się ze sobą. Milka bardziej mi ufa i nie boi się robić rzeczy, o których rok temu mogłyśmy tylko pomarzyć. Może wynikało to z tego, że była szczeniakiem, a może dlatego, że nie było między nami tak dużej więzi.  W tym roku zaczęłyśmy swoją amatorską przygodę z agility i, jak ja na to mówię, pseudo bikejorningiem, czyli rekreacyjnych przejażdżkach rowerowych. Nie zabrakło również nauki sztuczek, których lista z dziesięciu powiększyła się do około trzydziestu pięciu.
   Ten rok pokazał, że nie wszystko od razu wychodzi i nie trzeba się śpieszyć, bo to psuje to co już udało się zrobić. Z każdą rzeczą trzeba się powoli oswajać, a nie na 'hop siup'. Z Milką pokonaliśmy 'bariery' do wielu rzeczy, między innymi: wchod…

Wesołych Świąt!

Obraz
W ten piękny czas Wigilii Bożego Narodzenia wraz z Milką życzę Wam wszystkiego co najlepsze, oczywiście zdrowia i szczęścia, bo bez tego ani rusz, spełnienia największych marzeń (szczególnie tych związanych z Waszymi zwierzakami) i spędzenia tych świąt w rodzinnej atmosferze!

Przedświąteczne coś

Obraz
Zbieram się do napisanie tego posta od ponad półtora tygodnia i nadal nie wiem o czym ma być, a chcę pisać regularnie, więc... Pewnie będzie krótki i pomieszany, ale niech będzie :)
Na początek sprawy związane z blogiem. Jak pewnie już zauważyliście, zmieniłam wygląd strony. Stał on się bardziej niebieski, dodałam inny, nowy nagłówek, który jest dużo ładniejszy od poprzedniego. Podoba Wam się?

Jakiś czas temu zrobiłam Milce mini sesje zdjęciową w domu. Niektóre zdjęcia są ładne, a z fleszem, czego nie lubię, ale ważne, że są. Nie obyło się fotografii z akcentem świątecznym. Za jakiś czas zrobię jej sesje w lampkach choinkowych.
Coraz rzadziej wychodzimy na spacery z powodu wiatru i innych czynników pogodowych. Młoda niechętnie wychodzi z domu na podwórko, a poza nie tym bardziej. Co kilka dni i tak musimy wyjść na pobliską łąkę, żeby się Milka wybiegała choć trochę.


Ostatnio Milka mnie pozytywnie zaskoczyła. Wracając ze szkoły zapomniałam zabrać rower (i don't know jak) i to był …

Czekałyśmy i się doczekałyśmy ー śnieg!

Obraz
Od poprzedniego wpisu nie działo się wiele, ale znalazło się kilka powodów do radości i smutku. 
Zacznę od tego, że zaczyna się grudzień, a co za tym idzie święta i sylwester. Pod choinkę Milka dostanie prawdopodobnie tylko smakołyki Orlando. Nie szaleję za kupowaniem psu rzeczy na takie okazje, więc symbolicznie paczka ciastek starczy. Sylwester spędzimy, mam nadzieję, bez żadnych kłopotów.


Jak widzicie na zdjęciach wyżej, mamy śnieg. To znaczy miałyśmy, bo zdążył się stopić. Na Mazurach spadł dwa razy, ale po kilku dniach już go nie było. Czas, kiedy biały puch jeszcze się utrzymywał, wykorzystałyśmy w stu procentach. Zaczęłam Milkę uczyć ciągnięcia pustych sanek i jak na pierwsze próby szło nam dobrze. Młoda z chęcią próbowała ciągnąć sanki, ale jak na początek pomagałam jej, pchając je lekko. Długo się zastanawiałam czy napisać o tym tutaj, a to dlatego, że zawsze znajdzie się osoba, która będzie pisać, że męczę psa. Gdyby Milka nie chciała to by tego nie robiła, nie zmuszam jej.

Akcja "Psijacielu Drogi"

Obraz
Naszym celem jest uświadomienie ludziom, że każdy pies to wydatek finansowy. Jako blogerzy często mówimy o naszym życiu z psem, przedstawiamy wspólne wyjazdy czy zdjęcia zadowolonego czworonoga. To sprawia, że wiele osób decyduje się na posiadanie psa w ogóle, a czasem na psa konkretnej rasy. Uważamy, że należy zwracać uwagę na fakt, iż pies to regularne wydatki: na jego żywienie, profilaktykę weterynaryjną, zaspokajanie potrzeb takich jak zabawa, spacer, socjalizacja czy wychowanie. Niejednokrotnie to również niespodziewane wydatki na leczenie. Bezpieczne i niosące satysfakcję uprawianie psich sportów - tak teraz modne - wymaga poświęcenia funduszy na seminaria, kursy, zawody, akcesoria oraz właściwe przygotowanie fizyczne i psychiczne psa [...]PIESJak wiecie albo nie Milka to pies ze schroniska. Za adopcje nie płaciłam nic, można było przelać na konto symboliczną kwotę, ale razem z tatą postanowiliśmy przy następnej wizycie dać worek dużej karmy zamiast pieniędzy.
WETERYNARZPierwsze …

Chcemy już zimę!

Obraz
Jesień, jak już może wspominałam, nie jest moją ulubioną porą roku. Z niecierpliwością czekam na zimę, chociaż jak już nadejdzie to będę na nią narzekać i czekać na wiosnę. Co prawda lubię śnieg, ale minusowej temperatury już nie bardzo.

Pies biega luzem + filmik

Obraz
Jedną z ważniejszych rzeczy, które się ostatnio wydarzyły był zakup nowej karmy. Po długim namawianiu taty zgodził się kupić jakąś w zoologicznym. Padło na 1,5 kilograma Arion'a oraz kilogram Pro Plan'u (obie na wagę). Ekspedientka powiedziała tacie mniej więcej to samo, co ja przez kilka miesięcy. Wiem, że nie są to karmy wysokiej jakości, ale zawsze to lepsze niż z marketu. Oprócz tego kupiłam nieduży słoiczek smakołyków Maced.


Spuściłam niedawno Milkę ze smyczy, żeby się mogła przynajmniej trochę wybiegać. Miałam ogromną nadzieję, że nic jej nie odbije i nie ucieknie tak jak kiedyś. Póki co wystarcza zawołanie "Milka chodź!" i pokazanie smakołyka, a przychodzi pod moje nogi. Zdarza się, że w ogóle nie jest mną zainteresowana, a akurat z naprzeciwka idą ludzie z psami. Czasem do nich podbiega, ale zazwyczaj obserwuje z bezpiecznej odległości. Mimo to jestem zadowolona.

Na koniec, krótki filmik tworzony na szybko, ale jest i myślę, że się spodoba.
2017-02-17

Jesienne niechęci

Obraz
Prawdziwa jesień jest z nami już od kilkunastu dni. Na dworze jest pochmurno i zimno, od czasu do czasu pada deszcz i wiatr robi się mocniejszy. Nie lubię wychodzić w taką pogodę, ale jak trzeba to trzeba. Nie spaceruję jednak z Milką codziennie, nie trenujemy codziennie, a to dlatego, że nie mam w tym okresie chęci na te rzeczy. Tak naprawdę to nie chcę mi się pisać tego posta, ale i tak się nudzę, wiec czemu by nie?


Teraz troszkę o Ricu, a nie o Milcie, ale też chcę o nim tutaj trochę pisać. Od kilku dni Młody ucieka z podwórka. Jakimś sposobem odpina łańcuch, a potem przez kilka godzin szlaja się po wsi. Wracając ze szkoły często szłam go zapiąć, ale nic to nie daje, bo na drugi dzień znowu to samo. Boję się o niego, bo jak wiem, że sam nie rzuci się na kogoś to jak spotka się z innym psem, mogą być problemy. Rozmawiałam z właścicielami Rica, ale oni sami nie wiedzą jak on to robi.
Na koniec mam do Was małe pytanko: jakie karmy dla psów polecacie? Niedługo muszę kupić nową, ale ni…

Brak czasu na wszystko

Obraz
W sobotę byłam w biedronce z nadzieją, że kupię Milce jakieś ubranko na zimę, ale zostały same małe rozmiary. Gdybym przyszła wcześniej być może coś by się jeszcze znalazło. Niestety pani Ś. kupiła dla swojego zmiksowanego ratlerka po jednej z każdego rodzaju, a to, że sklep znajduje się na wsi to nie było tego dużo. Jednak zamiast ubranka kupiłam materiałową zabawkę na wzór frisbee. Milka chętnie za nią biega i przynosi. Chciałabym, aby łapała ją w powietrzu, nie sądze jednak, że to się uda.



Niestety szkoła i dodatkowe zajęcia zajmują dużo czasu, przez co zaniedbuję trochę bloga, fanpage i można powiedzieć, że psa też. Na spacery wychodzimy, ale rzadziej. Pies nie jest na pierwszym miejscu i ważne aby miał jedzenie, wodę i trochę zabawy.
Pozdrawiamy, A&M

2017-02-03

Aktualności

Obraz
Niedawno przypomniałam Milce agility i dzięki nowym smakołykom, za którymi Milka wręcz szaleje, szło jej świetnie. Zmieniłam ustawienie toru, mimo to młoda szybko się odnalazła i pokonuje każdą przeszkodę. Problem mamy tylko ze slalomem. Zawsze omija jeden lub dwa pachołki.
Zabrałam też Rica na spacer. Nie był on planowany, bo syn właściciela mnie spotkał i zapytał czy nie wyjdę z jego psem. Zawsze myślałam, że dzieciak mnie nie lubi i myśli, że zabieram mu psa, ale chyba zrozumiał, że zawsze go oddaję. Tym razem wybraliśmy się w inną stronę niż zwykle. Rico był na krótkiej smyczy, a Milka na pięciometrowej (automatycznej). Nie spuszczałam młodej, ponieważ tam często chodzą ludzie i zdarzają się samochody. Zadowolona jestem z obu psiaków, ale Ri pokazał, że umie chodzić na smyczy. O wiele mniej ciągał i nie próbował się wyrwać.



Niedługo zima, a kiedy najdą mrozy Milka będzie spać w piwnicy. Próbuję namówić rodziców, aby mogła zostawać w domu na noc. Są nieugięci, ale myślę, że po kil…

Przywołanie #1

Obraz
Zaczęła się kalendarzowa jesień, co można zauważyć już w zmianie pogody. Od kilku dni jest pochmurno i wietrznie, a do tego pada deszcz. Nie jest to najlepsza pogoda na podwórkowe zabawy lub dłuższe spacery. Z rana wychodzimy praktycznie codziennie, ale po południu już rzadziej. Nie mam też nowych zdjęć, więc musicie się zadowolić szczeniaczkiem.
Chciałam napisać tutaj o przywołaniu Milki. Niby jest ok, ale jednak to jeszcze nie to. Jeśli puszczam ją z przypiętą smyczą do obroży lub szelek ona zazwyczaj ładnie się odwołuje i zaraz jest obok. Problem pojawia się, gdy postanawiam odpiąć smycz. Oczywiście, jak zawołam to przyjdzie, ale gorzej jest jak coś wywącha. Wtedy za żadne skarby nie przyjdzie. Często muszę ją wołać na różne sposoby ("Milka! Milka chodź, idziemy!", "Milka patrz! Rico!", "Milka! Rico! Figo! Felix!" zazwyczaj przeciągając samogłoski), ale przekonałam się, że to tak naprawdę nic nie da.  Musi dokończyć to co zaczęła i może potem przyjdzi…

"Nawet najszczęśliwszy pies na łańcuchu staje się smutny" — sesja zdjęciowa.

Obraz
Łańcuch tylko i wyłącznie na potrzeby tych zdjęć. Milka nigdy nie będzie na łańcuchu.
2017-01-29