Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Wesołych świąt!

Obraz
Już jutro Wigilia, a tej niesamowitej atmosfery jak przed kilkoma laty nie ma. Oczywiście, rodzina, przeróżne wypieki, ale największą rolę zawsze odgrywał śnieg, którego teraz, jak i rok temu, nie ma. Święta spędzimy w naszym domu, u dziadków, a Milka z nami. Kupujecie coś psiakom pod choinkę? Milka prawdopodobnie dostanie jakieś smaki.
W ten piękny świąteczny czas chcę życzyć Wam wszystkiego co najlepsze, najbliższych dni spędzonych z rodziną oraz spełnienia marzeń, szczególnie tych związanych z psiakami!

Nic ciekawego

Obraz
Witajcie kochani czytelnicy! Co prawda dawno tu nie zaglądałam, ale nie zamierzam przestać prowadzić tego bloga. Ta przerwa spowodowane była głównie przez brak działającej klawiatury do komputera, ale już wszystko jest ok i piszę tutaj do was.

Od jakichś dwóch miesięcy Milka śpi w nocy ze mną. Na miejscu jej kojca tata buduje altankę na drewno i do czasu, aż jej nie skończy Młoda zostaje w domu. Być może za tydzień będzie już spać w budzie, ale nie jestem pewna czy budowa się jeszcze nie przesunie. Na początku podobało mi się to (ciepła kulka futra obok) jednak po miesiącu zaczęło być to nieco uciążliwe. Szczególnie przez to, że ona przez cały rok gubi sierść. Teraz mam całą pościel i koc w czarnej sierści. 

Na spacery nie wychodzimy regularnie. Jest mi ciężko pogodzić szkołę z psem, ale mimo to próbuję. Coraz szybciej robi się ciemno, więc kiedy po lekcjach znajdę czas (najczęściej w okolicach szesnastej) to, niestety, nie wychodzę z nią już poza bramę. Ja, jak i Milka nie lubimy wy…

Koniec wakacji i koniec projektu!

Obraz
Nadszedł czas, aby podsumować tegoroczne wakacje, a mianowicie Projekt 62, w którym braliśmy udział. Jak zwykle wolny czas upłyną nie wiadomo kiedy, ale szczere mówiąc to lato było jednym z lepszych. I chociaż nie udało nam się zrobić wszystkiego co chciałam, to i tak było świetnie.

Zacznę od napisania paru zdań o samym projekcie. Naprawdę dobrym pomysłem było wzięcie w nim udziału. Zawsze kiedy miałam zasiadać przed komputerem i nie robić nic szczególnego, przypominałam sobie, że przecież pod koniec czerwca coś sobie obiecałam. Miałyśmy sześćdziesiąt dwa dni, a wykorzystałyśmy coś koło czterdziestu. Wiadomo wyjazdy, goście, kumple albo po prostu lenistwo na to wpłynęły.
CHODZENIE I ODWOŁYWANIE SIĘ BEZ SMYCZY Nie jest to takie łatwe jak może się wydawać. Na jednym spacerze myło dobrze, a na drugim już pies całkowicie mnie olewał. Na podwórku jest świetnie, ale poza nim już nie bardzo.
DUŻE PSY Mijałyśmy takie dość rzadko, ale jeśli już nam się zdarzyło to byłam bardzo zadowolona z Milk…

44/62

Obraz
*po zdjęciu banana jest o młodej*
Niedawno wróciłam z nad morza. Czytający fanpejdża wiedzą, że Milki z nami nie było. Żałuję, ale może i dobrze, że została w domu z babcią, bo ponad 3 godzinna droga w jedną stronę, na plaży full ludzi i ponad 30 stopni na dworze. W domku przynajmniej miała chłodniej. Co do mojego wyjazdu nie chcę dużo opowiadać, ale dodam kilka zdjęć oraz kilka zdań.  W domku obok naszego państwo mieli sznaucera miniaturowego. Szczekał - jak na małego psa przystało. Nie zbyt mi się podobał. Kilka domków dalej państwo przyjechali z kotem na wakacje. Kocur duży, miał obróżkę i chodził na smyczy. Dodatkowo mieszkało tam około 5 kotków, mieszańców. Ciężko było do nich podejść i pogłaskać, bo nie były przyzwyczajone do ludzi. Ruda kotka przyszła do nas wieczorem już pierwszego dnia. Nie obyło się bez nakarmienia. dostała pół kaszanki. Powoli dała się pogłaskać, ale nadal bała się. Na drugi dzień rano i wieczorem także przyszła. Dostała kaszankę i już spokojnie dała się mi p…

24/62

Obraz
Kolejne dni wakacji mijają i tym razem nie próżnujemy. Od trzynastego lipca codziennie robię kilku lub kilkunastu minutowe treningi połączone z zabawą. Najczęściej są one pod wieczór, rzadziej popołudniu i głównie na podwórku. Mam zamiar zacząć już robić treningi poza podwórkiem, czyli na pobliskiej łące.

Milka coraz bardziej nakręca się na zabawki. Szczególnie jeśli są to sznury i szarpaki. Dzięki temu mogę nagradzać ją bez smakołyków. Nie wiem jednak czy na dłuższą metę to wypali. Przywołanie i wskok na plecy wychodzą coraz lepiej. Kilka dni temu puściłam Milkę luzem na spacerze i przećwiczyłyśmy kilka komend (m.in. do mnie, stój). To jeszcze nie to, co chcę, ale odwoływała się. Nie mogę narzekać.
Niedawno wybrałyśmy się na rower. Trasa była krótsza niż zazwyczaj, ale Młoda i tak się zmęczyła. Ogólnie biegła ładnie, przed rowerem, i dopiero jak wracałyśmy to obok. Przed wjazdem na ulicę mijaliśmy panią z psiakiem podobnym do pudla miniaturowego. Szedł on luzem obok kobiety. Gdy mij…

13/62

Obraz
Kończy się trzynasty lipca, co mówi, że minęły już prawie dwa tygodnie od rozpoczęcia projektu. Nie będę was okłamywać, bo nie ma po co, przez większość czasu tak naprawdę niewiele zrobiłyśmy. Pierwsze dni miały skupiać się przede wszystkim na przywołaniu, ale Milki to w ogóle nie obchodziło, nie była tym zainteresowana. Lepiej radziła sobie z wskakiwaniem na plecy i wykonywaniem innych sztuczek.
Wyjazd do dziadków okazał się jednym wielkim chilloutem. Mieszkają oni na niewielkiej wsi liczącej, będąc dokładnym, sześć bloków i coś około dziesięciu domków jednorodzinnych po jednej stronie asfaltu. Po drugiej ogromne pola, na których stoi kilka bardzo zniszczonych PGR-owskich budynków. Oprócz tego przed końcem miejscowości jest most, pod którym płynie niezbyt szeroki kanał z niewielką ilością wody. Jest tam naprawdę pięknie i po spędzonych tam czterech dniach w ciszy i spokoju (nawet jeśli co chwilę słychać było przejeżdżające auta i ciężarówki [urok mieszkania blisko drogi]), bez więks…

Projekt 62 — pierwsze poważne wyzwanie!

Obraz
Czytając najnowsze wpisy, na niektórych blogach natknęłam się na coś, co nosi tytuł Projekt 62. Po przeczytaniu celów innych osób postanowiłam też zabrać się za to wyzwanie. Weszłam na bloga autora (white couch potato), gdzie sprawdziłam o co dokładnie w tym chodzi i okej, robimy to.
Bez większego przedłużania zapraszam do przeczytania naszych celów na ten oto projekt.
CHODZENIE I ODWOŁYWANIE SIĘ BEZ SMYCZY — czyli coś z czym zmagamy się od dawna.

Na pewno zacząć musimy od dopracowania reagowania na swoje imię. Potem komenda do mnie stosowana na podwórku, następnie na lince w terenie, a na koniec, kiedy pies jest spuszczony.

PRZEKONAĆ MILKĘ DO DUŻYCH PSÓW— z braku większej socjalizacji z innymi psami w wieku szczenięcym Milka często odczuwa przy nich strach.

Zaczniemy od przechodzenia koło większych psów, czasem dalej, czasem bliżej. Z czasem spróbujemy bliższego kontaktu z nimi jeśli właściciel owego zwierzaka wyrazi zgodę.ZABAWKA JAKO NAGRODA— jak na razie Milka uważa za nagrodę tylko …

Wakacje już blisko!

Obraz
Od tygodnia nauczyciele nieco odpuszczają i lekcje są naprawdę luźne. Zakończenie roku za niecały tydzień, a ja jakoś nie czuję, że wakacje są tak blisko. To prawdopodobnie przez pogodę, bo zdecydowanie nie zalicza się do tej letniej. Czwartek mamy wolny i popołudniu idę na ognisko dla Caritasu, ale nie biorę na nie Milki. Z rana pewnie wybierzemy się na rower.

Dzień Dziecka

Obraz
Szóstego czerwca w naszej wsi został zorganizowany, przede wszystkim przez Parafialny Zespół Caritas, Dzień Dziecka. Zazwyczaj nie omijam tego typu wydarzeń i pomagam tam jako wolontariusz albo idę na nie z Milką w ramach socjalizacji. W tym wypadku z początku planowałam iść tam pomagać, ale musiałam zabrać młodszą siostrę, którą trzeba pilnować, więc wyszło na to, że pies poszedł z nami.

Z domu wyszłyśmy około godziny 12:30, w składzie koleżanka Ola, siostra Gosia, Milka i ja. Droga na stadion, gdzie wszystko się odbywało, trwała nie więcej niż dziesięć minut. Przed wejściem do amfiteatru założyłam Milce kaganiec, żeby nikt się nie przyczepił. Ludzi nie było dużo. Szczerze mówiąc, tylko ci co rozkładali sprzęt, bo wszystko zaczynało się dopiero o trzynastej. Idąc na trybuny, które znajdują się po bokach sceny, spotkałyśmy kilku znajomych z caritas'u wieszających balony. Milka chciała się z nimi bawić, skakała w koło i merdała ogonem. Jednak nie chciałam, żeby przeszkadza…

Maj miesiącem wspomnień i podsumowań

Obraz
W ostatnim wpisie, który dodany został 3 maja, zapomniałam wspomnieć o kilku ważniejszych rzeczach. 

Kwiatuszki nie są takie dobre.

Obraz
Zaczęła się taka 'prawdziwa' wiosna. Czekałam na tę porę roku, a szczególnie na słońce. Niestety nie mogę cieszyć się pogodą i bieganiem z Milką po polach, ponieważ - jak ja to mówię - mam uczulenie na wiosnę. Czyli na różnego rodzaju pyłki czy jakoś tak (nie zostało to potwierdzone u lekarza, więc dokładnie nie wiem). Ale przecież w domu nie będę przez 2 miesiące siedzieć i nic nie robić. Jako tako nie przeszkadza i to, ale bez chusteczek na spacerach jest ciężko ;)

Zdjątka :)

Obraz
Ten post bardziej zaopatrzony będzie w zdjęcia iż mam ich w miarę dużo i chciałabym je wam pokazać żeby się nie zmarnowały :)
Po świętach zaczęliśmy bieg przy rowerze. Na razie w nie długich trasach, ponieważ Milka musi się ponownie przyzwyczaić do biegu. Gdy będzie lepiej biegała to będziemy zwiększać trasy. Jak na początek mogę pochwalić młodą, bo dobrze jej idzie. 
Milka ma od jakiegoś tygodnia minimum dwa spacery dzienne. Jeden z moją siostrą i tatą, którzy chodzą gdzieś na polne drogi w poszukiwaniu mlecza dla królików, a drugi ze mną. Wspomniałam o królach no i to aby je mieć trochę mi nie pasowało, bo wiedziałam, że młoda będzie szalała przy nich. Na początku Milka szalała i to bardzo. Teraz się uspokoiła, ale gdy chcę się iść je nakarmić lub po prostu na nie popatrzeć to młoda musi być albo w kojcu, albo w domu, albo gdzieś przywiązana. Nie chcę, aby wskoczyła do klatki lub je pogryzła.

Wesołego Jajka!

Obraz
Standardowo; W te święto Wielkiej Nocy życzymy Wam i Waszym zwierzakom wszystkiego dobrego, zdrowia — bo ważne; szczęścia —bo bez tego ani rusz; oraz, aby każdy kolejny dzień niósł dla Was coś nowego.
Życzą  Agata wraz z Milką

2017-02-21

Pogoda powinna sie leczyć!

Obraz
Ze łzami w oczach i wielkim bólem w scercu musze oznajmić wam, że Milka musi być na łańcuchu! Ostatnio bardzo się zmieniła. Na spacerach rzuca sie na ludzi, koty a nawet dużo wieksze psy! Jestem zdziwiona jej zachowaniem. Ponadto wyskakuje poza kojec i nie możemy jej normalnie zamykać. W domu gryzie młodszą siostrę, nogi od stołu oraz rogi dywanów! Próbowałam coś zaradzić. Długie spacery, zabawy, nauka - nic nie pomaga :( Rodzicie chcieli oddać ją do schroniska lub wywieźć do lasu. Ledwo zgodzili sie na kojec :C
Jestem bardzo smutna i zawiedziona. Myślałam, że Milka to mądry psiak, a jednak...


HEHE PRIMA APRILIS :P

Pogoda zmienna jest i to bardzo. Jednego dnia możemy cieszyć się 15*C lub nawet 20*C, pięknym słońcem, niebem bez chmur oraz brakiem wiatru, a na zajutrz pochmurno, wietrznie i tylko 3*C. Za dnia jest tak, że w czasie zajęć szkolnych jest mega ciepło, a jak wracam do domu jest już zimno. Czasem nawet nie opłaca się wychodzić na spacery.
Milka ostatnio zaczęła gubić mnóstwo sier…

Hantel SUM-PLAST — recenzja

Obraz
HANTEL SUM-PLASTmały hantel (14 cm)koszt: od 4 zł    Zabawka do przeciągania i rzucania. Jest idealna do szkolenia zwierząt, utrzymania ich w dobrej kondycji lub do zapewnienia im dobrej zabawy. Wszystkie zabawki produkowane przez SUM-PLAST są z myślą o zapewnieniu zwierzętom dobrej zabawy, a wiele z nich stanowi również doskonałe narzędzia do uczenia psów bezpiecznego gryzienia bez niszczenia rzeczy osobistych właściciela. Wyjątkowe zabawki gumowe znakomicie nadają się do błogiej zabawy oraz są lekkie, łatwe do chwytania i pachną wanilią. Nasz hantel jest kolory fioletowo-białego, w niektórych miejscach są żółte plamki. Całość pokrywają małe, wypukłe psie łapki i kostki. Jest średniej wielkości (można kupić w rozmiarach jak dobrze pamiętam 9 cm i 19 cm).

Jest to jedna z lepszych zabawek jakie kupiłam Milce. Na opakowaniu napisane jest, że hantel jest dwa razy lżejszy od normalnej gumowej zabawki i szczerze mówiąc, jest naprawdę lekki. Zapach walili jest niesamowity i przyciąga psa do…

Ciepło, zimno, spacer z Ricem!

Obraz
Ósmego marca (w niedzielę) nie byłyśmy na spacerze z klubem w Szczytnie. Żałuję, ale wypadł mi wyjazd do rodziny. Jeżeli będzie w ten weekend to na 99,99% będę! Nie mogę się doczekać, choć boję się reakcji Milki. Podróż samochodem nie jest problemem, ale duze psy owszem. Na wszelki wypadek do plecaka spakuję kaganiec. 

Pogoda nas zaskakuje. Już kilka dni było tak mocno wiosennych, gdzie temperatura wynosiła nawet 15*C! Właśnie taką pogode to ja lubię. Ciepło, ale nie za bardzo, kurtki nie potrzebne. Właśnie w jeden taki dzień zabrałam Rica na spacer. Chłopiec zadowolony - jak zwykle. Na początku ciągał, ale po kikunasu minutach chodził nawet na troszke luźnej smyczy! Jesto to sukces, bo z młodym o to ciężko.


Ktoś ostatnio wspominał, że Milce sie przytyło. Oto aktualne zdjecie. Mam nadzieję, że widać dobrze sylwetkę :) 
W kwietniu, po sprawdzianie szóstoklasisty (tak, dzieciek ze mnie ;-;) powracamy do agility i roweru. Wtedy powinna pogoda już być dobra i treningi bedziemy prowadzić regu…

Kończymy dwa latka!

Obraz
Oj, jak to szybko minęło! Niedawno kończyła roczek, była taaaka maała, a teraz dwa lata. Milka wkracza w poważny wiek - wiek dorosłości :) Ja nie robię młodej tortu i nie kupuję jakichś drogich rzeczy. Nie jest to potrzebne. Prezent jest. Nie za duży, nie za mały - idealny. Zdjęć prezencików nie będzie w tym poście, ale za jakiś czas pojawi się recenzja czegoś z tych rzeczy. No więc tak, cielaczek mój dostał 4 kurze łapki, 10 kostek owijanych mięskiem, smaki York friend oraz gumowy hantel/koziołek. Koziołek został już wypróbowany kilka dni wcześniej, ale nie mogłam się powstrzymać :P Z tymi urodzinkami to chyba tyle. Myślę, że Milka zmieni swoją taktykę. Nie 'komanda-smaczek' tylko 'komenda-pochwała-zabawka'. Jako taki ala po urodzinowy prezent za 2-3 tygodnie prawdopodobnie pojedziemy do Szczytna na spacer z kubem (jeśli będzie). Mam nadzieję, że się uda.



Od kilku dni czuć jako tako wiosnę, więc nie mogło zabraknąć spacerów. Praktycznie codziennie wychodziłyśmy na ponad…