Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Wiosna idzie?

Obraz
Właśnie! Wiosna idzie czy nie idzie? Raz jest ciepło i słoneczko grzeje, a raz mroźno i wiatr wieje. Jak to jest z tą pogodą? Szczerze mówiąc chcę już wiosnę i te cieplutkie dni, bo zima już się znudziła. Chcę powrócić do długich spacerów po polach i roweru. No, ale ja pogody nie wybieram, więc tylko mogę czekać.
W tygodniu niezbyt miałam czas na spacerowanie. Szkoła, zajęcia dodatkowe, prace domowe... .  Z tego co pamiętam to na zwykły 30 minutowy spacer był we wtorek, a w piątek około dwu godzinny. Morda na nim biegła bez smyczy i zachowywała się cudnie! Odwoływała się praktycznie za każdym razem, a komenda stój/stop była perfekcyjna! Nie szczekała na ludzi, na rowery. Dzień mega pozytywny. W sobotę pogoda piękna! Słoneczko świeci, 10 stopni na plusie - trzeba było to wykorzystać. Dwa spacerki, długie spacerki! Rano 40 minut w stronę orlika. Pies biegal luzem. Też cud miód ^^ No warkła raz na kolegę, który szedł na trening, ale mniejsza z tym. Wieczorem 30 minutowy spacer po osiedlu.…

A ludzie patrzą... - przywołanie.

Obraz
Zima nie odpuszcza! Mroźno! Śnieg nią ma zamiaru się topić i nawet mój bałwan trochę się podniósł choć był praktycznie na ziemi. Spacerki po polnych drogach nie należą do najmilszych. Ślisko. No, moze tylko dla mnie, bo przecież kto w trampkach w zimę chodzi? Ano ja chodzę i jest dobrze. Na którymś spacerze obiecałam sobie, że w trampkach nigdy więcej na spacer zimą. No... nie wyszło :P
W środę zabrałam Milkę i pana R na spacer. Zrobiliśmy inne kółko niż zwykle, ponieważ dzieciaki hasały po polu, a nie tylko po śliskich polnych drogach (choć tego nie unikliśmy). Psiaki uwielbiają śnieg. Nawet ten szalony 'pingwin' Rico. Gdy wracaliśmy do domu nawet chłopak wracał grzecznie (co rzadko się zdarza).


A co do przywołania to ćwiczymy i sa efekty, ale tylko wtedy kiedy sucz wie i widzi, że mam smaki. Niby udawać można, ale u niej to tak nie działa. Misi wiedzieć, że coś masz. Jeśli masz to maksymalnie dwa razy trzeba ją wołać jeśli nie masz to nawet wołać ze sto razy, drzeć się, że pól…